No Comments ;p
niedziela, 30 grudnia 2007
czwartek, 22 listopada 2007
Trzy słowa....., narzekanie, i prośba do kobiet ;]
Ohhh....Hell....
YEAH!!
Dlaczego ja biedny nigdy nie spotkałem takiej 'dupy' w lubelskim autobusie?? (bez obrazy dla pani na focie). Bardzo często jeżdżę autobusem miejskim i (qrwa) nigdy nie spotkałem się z takimi lub podobnymi widokami!
DLACZEGO??
Może mieszkanki Lublina są za mało odważne na takie skąpe i obcisłe stroje.....? Nie wiem, ale mam wielką nadzieje(ja i większość męskiej rasy) że to sie zmieni!!
ZACHĘCAM WSZYSTKIE PIĘKNE PANIE DO NOSZENIA STROI PODOBNYCH DO TYCH NA ZAŁĄCZONYM OBRAZKU !!
NIE MUSICIE NIC PRZED NAMI UKRYWAĆ!!
;)
PS. Z przygód w miejskich środkach komunikacji, zdarzył mi sie jedynie bardzo bliski kontakt reka->pupa z 'niezłą' dziewczyną ;)
czwartek, 15 listopada 2007
czwartek, 8 listopada 2007
Ahh.. ta nasza szkoła ;]
Ahh ta nasza szkoła...
Data: 7 listopad
Wydarzenie:
Zgubiłem fona :/ szukałem przez 30min.
Przeszedłem przez całą szkołę, pytałem się woźnych czy nie znaleźli, itd.
Okazało sie że kolega znalazł... 5 min. po tym jak zgubiłem!! i mi nie powiedział!! co za ku*wa! debil... znalazł i nie powiedział!...
Data: 8 listopad
Wydarzenie:
Idę na lekcję, widzę woźną której mówiłem że zgubiłem fona
ONA: "I co? znalazłeś telefon?"
JA: "Tak, okazało sie że kolega mi zrobił (bardzo) głupi żart i zabrał (!)"
ONA: "Noto już... wpierdol mu za to"
LOL2 :D
jak ja lubię te nasze woźne :D
Data: 7 listopad
Wydarzenie:
Zgubiłem fona :/ szukałem przez 30min.
Przeszedłem przez całą szkołę, pytałem się woźnych czy nie znaleźli, itd.
Okazało sie że kolega znalazł... 5 min. po tym jak zgubiłem!! i mi nie powiedział!! co za ku*wa! debil... znalazł i nie powiedział!...
Data: 8 listopad
Wydarzenie:
Idę na lekcję, widzę woźną której mówiłem że zgubiłem fona
ONA: "I co? znalazłeś telefon?"
JA: "Tak, okazało sie że kolega mi zrobił (bardzo) głupi żart i zabrał (!)"
ONA: "Noto już... wpierdol mu za to"
LOL2 :D
jak ja lubię te nasze woźne :D
środa, 7 listopada 2007
poniedziałek, 22 października 2007
Today, Tomorrow, Always... (cz. 1)
Today, Tomorrow, Always... WTF?!?!? czy tak musi być zawsze? (pytanie retoryczne).
Dziś... najzwyklejszy dzień...
Budzę się, jestem wyspany, jest godzina 9.30, myślę sobię:
- Mam na 13.30 do szkoły to mogę sobie jeszcze poleżeć.
Włączam telewizor. Mam zaczyna pie*dolić coś o lekcjach, czy odrobione itd. odpowiadam:
- Taaa... już wczoraj odrobiłem.
Było to kłamstwo... Zaczynam się już denerwować co by tu zrobić aby nie dostać 1.
Przez jedno zdanie mamy miałem już prawie cały dzień przeje*any!
Mogła niemówić, bym sie nie stresował TAK bardzo i może spokojnie bym odrobił to co było zadane.
Próbowałem się uspokoić, myślałem sobie "Nawet jakby mi o tym nie przypomniała to itak bym dostał piękną ocene z języka polskiego"...
Godzina puźniej...
Kiedy się już trochę uspokoiłem, nadszedł czas na włączenie kompa, może on mi pozwoli się trochę uspokoić :)
Bios, BOOT, napis Windows ME, Scandisc->anuluj.... Pojawia się pulpit, Skype->zamknij, Firefox->Przywróć sesję, GaduGadu->Niewidoczny, narazie to chyba tyle.
(nie pamiętam już co było po włączeniu kompa)
12.00
Mama: "nie powinieneś już sie do szkoły wybierać?(!)"
Ja: "PRZECIEŻ MAM JESZCZE GODZINĘ!!"
Mama: "a posprzątać? a ubrać się? lekcje odrobione? umyłeś sie już?"
Ja: "Tiaa... przecież zdążę"
12:53:55
Ścielę łóżko, ubieram się, pakuję książki.
12:54:39
Idę do łazienki umyć się i załatwić "sprawy".
Zakładam buty, kurtkę, tornister. Biorę książki i wychodzę.
13.30
Jestem w szkole, zmieniam buty, zdejmuję kurtkę.
Dzwonek na przerwę...
Idę pod salę, czekam na dzwonek na lekcje.
Godziny nieważne:
Pierwsza lekcja:
-Polski
Oddaję koledze zapomniane "Złote Myśli".
Przychodzi moja kolej odpowiedzi.
Nic niewiem.
Ocena: 1
Druga lekcja:
-Polski
noc nowego
Przerwa:
Idę z kolegom sprawdzić czy mamy zastępstwo z Fizyki.
Podchodzę do księgi zastępstw: "...22.X.07r || 'Imię i Nazwisko nauczyciela' || 2H || do domu"
|| do domu"
Zacytuję tutaj słowa wielkiego polaka: "Jes, Jes, Jes!"
Trzecia lekcja:
-Chemia
Sprawdzian...
16.10
Dzwonek.
Idę do szatni po kurtkę i buty.
Idę do domu.
16.20
Jestem w domu, mówię "Już jestem" do mamy, włączam kompa, nic nierobię.
Czas nieznany:
Piszę tego Bloga... aż do teraz ;]
________________________________________________________________________________
Był to przykład z mojego życia...
Dziś... najzwyklejszy dzień...
Budzę się, jestem wyspany, jest godzina 9.30, myślę sobię:
- Mam na 13.30 do szkoły to mogę sobie jeszcze poleżeć.
Włączam telewizor. Mam zaczyna pie*dolić coś o lekcjach, czy odrobione itd. odpowiadam:
- Taaa... już wczoraj odrobiłem.
Było to kłamstwo... Zaczynam się już denerwować co by tu zrobić aby nie dostać 1.
Przez jedno zdanie mamy miałem już prawie cały dzień przeje*any!
Mogła niemówić, bym sie nie stresował TAK bardzo i może spokojnie bym odrobił to co było zadane.
Próbowałem się uspokoić, myślałem sobie "Nawet jakby mi o tym nie przypomniała to itak bym dostał piękną ocene z języka polskiego"...
Godzina puźniej...
Kiedy się już trochę uspokoiłem, nadszedł czas na włączenie kompa, może on mi pozwoli się trochę uspokoić :)
Bios, BOOT, napis Windows ME, Scandisc->anuluj.... Pojawia się pulpit, Skype->zamknij, Firefox->Przywróć sesję, GaduGadu->Niewidoczny, narazie to chyba tyle.
(nie pamiętam już co było po włączeniu kompa)
12.00
Mama: "nie powinieneś już sie do szkoły wybierać?(!)"
Ja: "PRZECIEŻ MAM JESZCZE GODZINĘ!!"
Mama: "a posprzątać? a ubrać się? lekcje odrobione? umyłeś sie już?"
Ja: "Tiaa... przecież zdążę"
12:53:55
Ścielę łóżko, ubieram się, pakuję książki.
12:54:39
Idę do łazienki umyć się i załatwić "sprawy".
Zakładam buty, kurtkę, tornister. Biorę książki i wychodzę.
13.30
Jestem w szkole, zmieniam buty, zdejmuję kurtkę.
Dzwonek na przerwę...
Idę pod salę, czekam na dzwonek na lekcje.
Godziny nieważne:
Pierwsza lekcja:
-Polski
Oddaję koledze zapomniane "Złote Myśli".
Przychodzi moja kolej odpowiedzi.
Nic niewiem.
Ocena: 1
Druga lekcja:
-Polski
noc nowego
Przerwa:
Idę z kolegom sprawdzić czy mamy zastępstwo z Fizyki.
Podchodzę do księgi zastępstw: "...22.X.07r || 'Imię i Nazwisko nauczyciela' || 2H || do domu"
|| do domu"
Zacytuję tutaj słowa wielkiego polaka: "Jes, Jes, Jes!"
Trzecia lekcja:
-Chemia
Sprawdzian...
16.10
Dzwonek.
Idę do szatni po kurtkę i buty.
Idę do domu.
16.20
Jestem w domu, mówię "Już jestem" do mamy, włączam kompa, nic nierobię.
Czas nieznany:
Piszę tego Bloga... aż do teraz ;]
________________________________________________________________________________
Był to przykład z mojego życia...
niedziela, 21 października 2007
50(prawie) powodów dlaczego moje życie jest poj*bane!
1. nie działa mi monitor w kompie (używam laptopa).
2. laptop wyłącza sie, i przegrzewa po niecałej godzinie 'pracy'.
3. przez to wyłączanie sie nie mogę wykonywać ważnych prac, m.in. szkolnych.
4. przez to wyłączanie sie nie mogę nawet tego posta napisać.
5. nie chce mi działać winamp
6. nie chce mi działać czat interii i onetu.
7. muszę odrabiać lekcje z najbardziej poj*banego przedmiotu (j. Polski).
8. mam najgorszego nauczyciela polskiego w całej szkole.
9. niemam aparatu, ani kamery.
10. jak bym nawet miał jedno lub drugie to itak niemam co fotografografować/nagrywać.
11. niemam dziewczyny.
12. źle wyglądam.
13. moja mama choruje.
14. niemam nic kasy.
15. moja mama też niema za wiele.
16. mam prawie same poj*bane osoby na gg.
17. niedziała mi telewizor.
18. a jak już działa to mam zje*any widok, przez je*anego montera.
19. niemam prawie żadnych praw.
20. przez brak praw niemogę podjąć żadnej legalnej/uczciwej pracy.
21. ad. Pkt 20 niemoge miec prawa jazdy i pozwolenia na broń.
22. ad. Pkt 20 niemoge mieszkać sam.
23. net mi sie jebie (ad. 18) przez montera.
24. ad. Pkt 1. na lapie nie pójdzie mi żadna gra.
25. ad. Pkt 1. lap jest tak wolny że nawet najzwyklejszy notatnik sie ścina!
26. straciłem wiarę w boga.
27. nauczyciel od religii mnie wqrwia!
28. pisząc zadania z chemii muszę pisać skąd wziołem wyniki!
29. ad. Pkt 28: z matematyki też!
30. bede mieć poj*bane mundurki.
31. ad. Pkt 30 na ten szit musiałem wywalić 70zł!
32. nie mogę przejść jednej gry, przez błąd twórców!
33. na GMailu mam coraz więcej spamu.
34. z ostatniej chwili: niewiadomo do której bedzie trwać cisza wyborcza.
35. ad 18 niemogę oglądać SouthPark na MTV ;(
36. mam poj*bany telefon.
37. ad 36 niemoge nagrywac filmikow
38. nudzi mi sie.
39. ważę 86.5KG, przy wzroście 175cm... chociaż nie wyglądam na tyle.
40. mam słabe oceny w szkole.
41. właśnie mi sie długopis wypisał.
42. ołówek mi sie złamał.
43. Ad 42 niemam strugaczki bo Pkt 14 i 15.
44. nic mi sie niechce.
45. niedziała mi strona z pornolami.
46. youtube też niedziała mi.
47. niedziała mi złącze od/do głośników.
EDIT: 34. CISZA DO 22.25!
48. przez moich 'kolegów' niedziała mi jedna fajna gra.(DII)
49. -----------------
50.--------------
2. laptop wyłącza sie, i przegrzewa po niecałej godzinie 'pracy'.
3. przez to wyłączanie sie nie mogę wykonywać ważnych prac, m.in. szkolnych.
4. przez to wyłączanie sie nie mogę nawet tego posta napisać.
5. nie chce mi działać winamp
6. nie chce mi działać czat interii i onetu.
7. muszę odrabiać lekcje z najbardziej poj*banego przedmiotu (j. Polski).
8. mam najgorszego nauczyciela polskiego w całej szkole.
9. niemam aparatu, ani kamery.
10. jak bym nawet miał jedno lub drugie to itak niemam co fotografografować/nagrywać.
11. niemam dziewczyny.
12. źle wyglądam.
13. moja mama choruje.
14. niemam nic kasy.
15. moja mama też niema za wiele.
16. mam prawie same poj*bane osoby na gg.
17. niedziała mi telewizor.
18. a jak już działa to mam zje*any widok, przez je*anego montera.
19. niemam prawie żadnych praw.
20. przez brak praw niemogę podjąć żadnej legalnej/uczciwej pracy.
21. ad. Pkt 20 niemoge miec prawa jazdy i pozwolenia na broń.
22. ad. Pkt 20 niemoge mieszkać sam.
23. net mi sie jebie (ad. 18) przez montera.
24. ad. Pkt 1. na lapie nie pójdzie mi żadna gra.
25. ad. Pkt 1. lap jest tak wolny że nawet najzwyklejszy notatnik sie ścina!
26. straciłem wiarę w boga.
27. nauczyciel od religii mnie wqrwia!
28. pisząc zadania z chemii muszę pisać skąd wziołem wyniki!
29. ad. Pkt 28: z matematyki też!
30. bede mieć poj*bane mundurki.
31. ad. Pkt 30 na ten szit musiałem wywalić 70zł!
32. nie mogę przejść jednej gry, przez błąd twórców!
33. na GMailu mam coraz więcej spamu.
34. z ostatniej chwili: niewiadomo do której bedzie trwać cisza wyborcza.
35. ad 18 niemogę oglądać SouthPark na MTV ;(
36. mam poj*bany telefon.
37. ad 36 niemoge nagrywac filmikow
38. nudzi mi sie.
39. ważę 86.5KG, przy wzroście 175cm... chociaż nie wyglądam na tyle.
40. mam słabe oceny w szkole.
41. właśnie mi sie długopis wypisał.
42. ołówek mi sie złamał.
43. Ad 42 niemam strugaczki bo Pkt 14 i 15.
44. nic mi sie niechce.
45. niedziała mi strona z pornolami.
46. youtube też niedziała mi.
47. niedziała mi złącze od/do głośników.
EDIT: 34. CISZA DO 22.25!
48. przez moich 'kolegów' niedziała mi jedna fajna gra.(DII)
49. -----------------
50.--------------
piątek, 14 września 2007
Łaaaaał a więc TO mają być mundurki
wtorek, 11 września 2007
A co by sie stało gdyby..?
A co by sie stało gdyby..?
A co by sie stało gdyby połączyli Windowsa z Linuxem?
A co by sie stało gdyby zamknęli szkoły do odwołania?
A co by sie stało gdyby iPhone był jednak hitem, i miał jednak UMTS? (żart)
codziennie zadajemy sobie podobne pytania: A co by sie stało gdyby... a na wiele z nich często niema odpowiedzi. A jeżeli w jakiś sposób ktoś na takie pytanie znajdzie odpowiedź... Co będzie wtedy? Będzie mądrzejszy? będzie bardziej inteligentny? znajdzie lepszą prace jako "kreator pomysłów"?
Z jednej strony będzie bogatszy o nową wiedzę, i będzie mógł w jakiejś małej części "przewidzieć przyszłość"... Z drugiej strony poco mu taka wiedza? Przecież jego odpowiedź będzie tylko jedną z nieskończenie wielu możliwości...
Ja zadam inne pytanie, "A co by sie stało gdyby nikt niezadał Tego pytania"? może zaczelibyśmy bardziej myśleć o teraźniejszości... o tym co jest TERAZ....
Ale w tym miejscu należy pomyśleć... czym byłoby nasze życie bez marzeń? bez niezaplanowanych niedogodnych wydarzeń?? Byłoby szare... proste... zaplanowane... nie moglibyśmy się cieszyć z nagłego odmienienia zaplanowanej przez nas przyszłości, ponieważ nie planowalibyśmy niczego, a żylibyśmy tylko tym co jest już przewidziane...
A co by sie stało gdyby połączyli Windowsa z Linuxem?
A co by sie stało gdyby zamknęli szkoły do odwołania?
A co by sie stało gdyby iPhone był jednak hitem, i miał jednak UMTS? (żart)
codziennie zadajemy sobie podobne pytania: A co by sie stało gdyby... a na wiele z nich często niema odpowiedzi. A jeżeli w jakiś sposób ktoś na takie pytanie znajdzie odpowiedź... Co będzie wtedy? Będzie mądrzejszy? będzie bardziej inteligentny? znajdzie lepszą prace jako "kreator pomysłów"?
Z jednej strony będzie bogatszy o nową wiedzę, i będzie mógł w jakiejś małej części "przewidzieć przyszłość"... Z drugiej strony poco mu taka wiedza? Przecież jego odpowiedź będzie tylko jedną z nieskończenie wielu możliwości...
Ja zadam inne pytanie, "A co by sie stało gdyby nikt niezadał Tego pytania"? może zaczelibyśmy bardziej myśleć o teraźniejszości... o tym co jest TERAZ....
Ale w tym miejscu należy pomyśleć... czym byłoby nasze życie bez marzeń? bez niezaplanowanych niedogodnych wydarzeń?? Byłoby szare... proste... zaplanowane... nie moglibyśmy się cieszyć z nagłego odmienienia zaplanowanej przez nas przyszłości, ponieważ nie planowalibyśmy niczego, a żylibyśmy tylko tym co jest już przewidziane...
Disturbed - Land Of Confusion
test wstawiania video do bloga :P
EDIT: Działa :))a tak wogule to jeden z moich ulubionych teledysków :P może toplistę napiszę?
Kolejny dzień w szkole ;(
Dzień w dzień każdy z nas dopóki nie ukończy 18 roku życia jest z zmuszany do chodzenia do szkoły! odrabiania prac domowych, które nie są łatwe, i często oceniane inaczej niż powinny!
Nauczyciele nie powinni grozić uczniom "jedynkami" tylko powinni zachęcać dobrymi ocenami do poprawy umiejętności.
To było moje zdanie na temat nauczycieli, a teraz będzie trochę o szkole i ogólnie o systemie nauczania.
Lekcja polskiego... jak myślicie, na czym polegała u Nas pierwsza(druga) praca domowa z polskiego? z gramatyki? literatury?... NIE!! Nasze zadanie z 'Polaka' polegało na opisie obrazu...
O LOL... co ma opis obrazu do polskiego?!?!?!?!!?? czy to niepowinno być na plastyce czy czymś podobnym??
Co mają jakieś linie, kształty, barwy, przestrzeń i inne pierdoły do JĘZYKA POLSKIEGO!??!?!?
Rozumiem na polskim uczyć się o wybitnych Pisarzach, lub o sławnych dziełach literackich... ale z tym "Opisem i interpretacją" to już była przesada... Kto to wymyślił?!?!? Kto sie ku*wa pytam.. Kto ku*wa wymyślił tak po*ebany plan na lekcje języka polskiego.
Ehh... musiałem komuś to powiedzieć bo to jest poprostu PO-JE-BA-NE
O reszcie przedmiotów (Geografia, Matma, Chemia itd) niebędę nawet wspominać bo szkoda na to czasu i nerwów...
PS. jeśli ktoś uważa że moje słowa są niesłuszne to niech napisze i uzasadni swoją wypowiedź
*
*taaaak musisz uzasadnić przynajmniej sześcioma zdaniami... poczuj mój ból kiedy musiałem stronicowe uzasadnienie pisać w zeszycie ;]
Nauczyciele nie powinni grozić uczniom "jedynkami" tylko powinni zachęcać dobrymi ocenami do poprawy umiejętności.
To było moje zdanie na temat nauczycieli, a teraz będzie trochę o szkole i ogólnie o systemie nauczania.
Lekcja polskiego... jak myślicie, na czym polegała u Nas pierwsza(druga) praca domowa z polskiego? z gramatyki? literatury?... NIE!! Nasze zadanie z 'Polaka' polegało na opisie obrazu...
O LOL... co ma opis obrazu do polskiego?!?!?!?!!?? czy to niepowinno być na plastyce czy czymś podobnym??
Co mają jakieś linie, kształty, barwy, przestrzeń i inne pierdoły do JĘZYKA POLSKIEGO!??!?!?
Rozumiem na polskim uczyć się o wybitnych Pisarzach, lub o sławnych dziełach literackich... ale z tym "Opisem i interpretacją" to już była przesada... Kto to wymyślił?!?!? Kto sie ku*wa pytam.. Kto ku*wa wymyślił tak po*ebany plan na lekcje języka polskiego.
Ehh... musiałem komuś to powiedzieć bo to jest poprostu PO-JE-BA-NE
O reszcie przedmiotów (Geografia, Matma, Chemia itd) niebędę nawet wspominać bo szkoda na to czasu i nerwów...
PS. jeśli ktoś uważa że moje słowa są niesłuszne to niech napisze i uzasadni swoją wypowiedź
*
*taaaak musisz uzasadnić przynajmniej sześcioma zdaniami... poczuj mój ból kiedy musiałem stronicowe uzasadnienie pisać w zeszycie ;]
poniedziałek, 10 września 2007
Am i Crazy??
Hej ha, witam tych którzy to czytają jestem Bartek i próbuje zrobić bloga (:O) w którym będę pisać o mnie, o moich przyjacielach etc.
Nazwałem pierwszy wpis "Am i Crazy??" ponieważ wydaję mi sie że jestem troszkę (mało powiedziane) szalony, niekoniecznie szalony dlatego że taki jestem fizycznie(psychicznie??) ale między innymi dlatego że piszę właśnie TE słowa w publiczym miejscu gdzie każdy niezależnie od kraju/religii/płci/orientacji sexualnej....... o ludzie co ja robię :P
No to na tyle dzisiaj, może jutro zacznę pisać "Na poważnie" tutaj, ale narazie niech zostanie tak jak jest...
Pozdro dla wszystkich Bloggersów i fanów Gmail.. jesteście najlepsi :D
Nazwałem pierwszy wpis "Am i Crazy??" ponieważ wydaję mi sie że jestem troszkę (mało powiedziane) szalony, niekoniecznie szalony dlatego że taki jestem fizycznie(psychicznie??) ale między innymi dlatego że piszę właśnie TE słowa w publiczym miejscu gdzie każdy niezależnie od kraju/religii/płci/orientacji sexualnej....... o ludzie co ja robię :P
No to na tyle dzisiaj, może jutro zacznę pisać "Na poważnie" tutaj, ale narazie niech zostanie tak jak jest...
Pozdro dla wszystkich Bloggersów i fanów Gmail.. jesteście najlepsi :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-784022.jpg)
-784792.jpg)
-768651.jpg)

.jpg)
